Samsung Galaxy Tab 10.1 – test [sprzęt]

Samsung Galaxy Tab 10.1

Samsung Galaxy Tab 10.1

Samsung Galaxy Tab 10.1 to flagowy i paradoksalnie najgorszy tablet południowokoreańskiego producenta. Odbiega nie tylko od swoich braci – 7.7 czy 8.9, ale także od pozostałych tabletów z Androidem Honeycomb. Mimo wszystko nie jest to złe urządzenie – ma całkiem sporo zalet i są powody, dla których warto się poważnie zastanowić nad jego kupnem.

Samsung Galaxy Tab 10.1 – najgorszy tablet z Honeycombem, jakiego używałem

Specyfikacja

Jaki jest tablet Samsunga oparty na Androidzie 3.1 Honeycomb? Jego serc stanowi układ Tegra 2 o taktowaniu 1 GHz, a nie Exynos Samsunga, jak przypuszczano jeszcze przed premierą urządzenia. Powodem zastosowania Tegry była najprawdopodobniej optymalizacja Androida dla tabletów pod układ Nvidii, który umożliwia wykorzystanie pełnego wsparcia akceleratora graficznego w systemie.

Menadżer procesów | fot. wł.

Menadżer procesów | fot. wł.

Galaxy Tab 10.1 został wyposażony m.in. w: 10,1-calowy ekran TFT LCD o rozdzielczości 1280 x 800 (WXGA), 1 GB pamięci RAM (rzeczywista dostępna pamięć to 724 MB), 16 GB pamięci wewnętrznej (rzeczywista dostępna pojemność to 13 GB), WiFi a/b/g/n, Bluetooth 2.1 z EDR, HSPA+, żyroskop, aparat 3 Mpix, przednią kamerkę 2 Mpix do wideorozmów oraz baterię o pojemności 7000 mAh.

Niestety, brakuje portu USB, HDMI i czytnika karty pamięci. Komunikacja z komputerem odbywa się poprzez firmowe złącze Multiport, znajdujące się na dolnej krawędzi obudowy. Szkoda tylko, że producent, wzorując się na rozwiązaniach znanych z urządzeń Apple’a, spowodował, że SGT 10.1 stracił na mobilności.

Samsung Galaxy Tab 10.1 | fot. Samsung

Samsung Galaxy Tab 10.1 | fot. Samsung

Wygląd i wykonanie

Wygląd i wykonanie flagowego tabletu Samsunga to największe jego zalety. Galaxy Tab 10.1 jest lekki i cienki. Jego grubość wynosi zaledwie 8,6 mm, waży tylko 565 g. Dzięki temu jest bardzo wygodny i w tym aspekcie zyskuje na mobilności – nie ciąży w ręce czy torbie. Pod tym względem wypada lepiej od iPada 2, który jest grubszy i cięższy od koreańskiego urządzenia (8,8 mm, 600 g).

Samsung Galaxy Tab 10.1 | fot. Samsung

Samsung Galaxy Tab 10.1 | fot. Samsung

Do wykonania nie mam zastrzeżeń. Wszystkie elementy obudowy są doskonale dopasowane, nic nie trzeszczy ani nie skrzypi. Wygląd jest przemyślany, choć trudno nie oprzeć się wrażeniu, że mocno wzorowany na wyglądzie tabletów firmy Apple. Z tego właśnie powodu firmy procesują się w sądach. Na szczęście Polski nie objęły żadne z dotychczasowych zakazów i tablet można bez problemu kupić.

Samsung Galaxy Tab 10.1 | fot. wł.

Samsung Galaxy Tab 10.1 | fot. wł.

Ekran

Galaxy Tab 10.1 został wyposażony w pojemnościowy ekran o proporcjach 16:10, przekątnej 10,1 cala i rozdzielczości 1280 x 800 pikseli. Jest to zwykły ekran TFT LCD, odznaczający się przyzwoitym kontrastem, dobrym odwzorowaniem barw i zredukowanym poziomem odbicia światła w porównaniu z innymi tabletami z Androidem. Szkoda, że technologię Super AMOLED Plus, znaną chociażby z Samsunga Galaxy S II, zastosowano dopiero w 7,7-calowej odmianie tabletu Samsunga. Wiadomo jednak, że produkcja większych Super AMOLED-ów nie jest prosta, a wydajność fabryk ograniczona.

Prezentacja Samsung Galaxy Tab 10.1 – pierwsze wrażenia

Poza tym jednak wyświetlacz w SGT 10.1 sprawuje się dobrze – jest czuły, odpowiednio jasny. Wysoka rozdzielczość sprawia, że gołym okiem trudno dostrzec pojedynczy piksel. Nie ma też mowy o jakichkolwiek problemach związanych z powstawaniem przebarwień przypominających plamy oleju lub wilgoci.

Łączność

Ponieważ tablet jest bardzo cienki, obawiałem się problemów ze spadkiem zasięgu 3G czy WiFi podczas trzymania urządzenia w newralgicznych miejscach, czyli tam gdzie znajdują się odpowiednie moduły łączności. Na szczęście nic takiego nie miało miejsca. Galaxy Tab 10.1 nie miał najmniejszych problemów z łącznością bezprzewodową – zarówno przez WiFi, Bluetooth, GPS, jak i z siecią komórkową.

SMS | fot. wł.

SMS | fot. wł.

Nowa wersja Androida Honeycomb umożliwia także wygodne wysyłanie wiadomości SMS, o ile tylko plan taryfowy na to pozwala. Pozwala on również na komfortowe korzystanie z komunikatorów z funkcją wideorozmów.

Interfejs

Interfejs wyróżniający Galaxy Taba 10.1 na tle pozostałych tabletów jest jednocześnie jego przekleństwem. Już dwukrotnie pisałem na łamach blogu, że optymalizacja oprogramowania we flagowym tablecie Samsunga po prostu leży i kwiczy.

Lagi, przestoje i spowolnienia działania Galaxy Taba to niestety norma. Problemem są też opóźnione reakcje na polecenia dotykowe. Zwróciłem również uwagę na dość mozolne odblokowywanie ekranu, które co prawda opóźnia cały proces raptem o kilka sekund, jednak jeśli miało się do czynienia z innymi tabletami, to jest to uciążliwe.

Pulpit | fot. wł.

Pulpit | fot. wł.

Interfejs jest niedopracowany i niezoptymalizowany. Wystarczy wziąć do ręki dowolny inny tablet z Androidem Honeycomb (nawet znaną z powolności Motorolę XOOM), by odczuć różnicę. Co ciekawe, wady te nie występują u młodszych braci Galaxy Taba 10.1 czyli 8.9 i 7.7, w których nakładka TouchWiz działa tak jak powinna (płynnie i bez lagów)

Czy tablety z Androidem odniosą w końcu sukces?

Trzeba jednak przyznać, że Samsungowi udało się przenieść kilka ciekawych rozwiązań znanych z nowego TouchWiza dostępnego na Samsungu Galaxy S II. Najważniejsze z nich to funkcjonalne widżety oraz możliwość przybliżania/oddalania stron WWW czy zdjęć za pomocą żyroskopu.

Mini-aplikacja odtwarzacza muzycznego | fot. wł.

Mini-aplikacja odtwarzacza muzycznego | fot. wł.

Oprócz tego w tablecie można uruchomić jedną z tzw. miniaplikacji (Mini Apps), które działają w tle i pozostają cały czas widoczne na pulpicie. Zapewniają one wygodny dostęp do często używanych funkcji, takich jak: kalendarz, notatnik, zegar, kalkulator lub menedżer zadań.

Music Hub | fot. wł.

Music Hub | fot. wł.

W SGT znajdują się dodatkowe Huby, których nie ma w innych tabletach. Są to Readers Hub, Music Hub, Games Hub i Social Hub. Działają na tej samej zasadzie co te znane z Samsunga Galaxy S II – umożliwiają kupno i ściąganie gazet, czasopism, książek, gier, muzyki, zapewniają dostęp w czasie rzeczywistym do kilku skrzynek pocztowych, komunikatorów, a także kont na portalach społecznościowych oraz pozwalają na zarządzanie nimi.

Interfejs aparatu | fot. wł.

Aparat i kamera

Tablet został wyposażony w aparat o rozdzielczości 3 Mpix z możliwością nagrywania wideo w rozdzielczości 720 p. Z przodu urządzenia znajduje się kamera o rozdzielczości 2 Mpix.

Nie chciałbym się rozwodzić nad sensem robienia zdjęć czy kręcenia filmów za pomocą tabletu, jednak trzeba przyznać, że te zrobione za pomocą SGT 10.1 są przyzwoitej jakości (jak na tablet).

Zdj. | fot. technoswitch.com

Zdj. | fot. technoswitch.com

Zdj. | wł.

Zdj. | wł.

Zdj. | wł.

Zdj. | wł.

Zdj. | fot. technoswitch.com

Zdj. | fot. technoswitch.com

Dużo ważniejsza jest dla mnie przednia kamerka, będąca w tablecie podstawą komunikacji wideo-głosowej. Działa ona bez zarzutu – nie mam do niej żadnych zastrzeżeń. Jest to wielka zaleta w kontekście wspomnianych komunikatorów obsługujących rozmowy wideo.

Google+ Hangout | fot. wł.

Google+ Hangout | fot. wł.

Bateria

W Galaxy Tabie 10.1 zastosowano akumulator o pojemności 7000 mAh. To dużo, niestety nie przekłada się to na realny czas pracy baterii. Tablet pozwala na około 5 godzin ciągłego oglądania wideo i ok. 9-10 godzin pracy przy ciągłej synchronizacji danych i podłączeniu do WiFi/sieci 3G. Przy umiarkowanym trybie pracy urządzenie pracuje niecałe 2 dni.

Samsung Galaxy Tab 10.1 | fot. Samsung

Samsung Galaxy Tab 10.1 | fot. Samsung

Samsung Galaxy Tab 10.1 to produkt moim zdaniem nieudany. Pozostałe urządzenia z rodziny Galaxy Tab udowadniają, że można stworzyć dobrze działający tablet. Cały efekt psuje źle zoptymalizowane oprogramowanie – gdyby nie ono, flagowy tablet Samsunga byłby naprawdę dobry. Ba, byłby to zapewne najlepszy tablet z Androidem na rynku. Pozostaje mieć nadzieję, że wraz z następną aktualizacją sytuacja się poprawi. Niestety, gdy ostatnio rozmawiałem z product managerem polskiego oddziału Samsunga, otrzymałem informację, że w najbliższym czasie nie przewiduje się update’u tego urządzenia.

Samsung Galaxy Tab 7.0 Plus – znamy europejskie ceny?

Na pozostałych funkcjach tabletu skupię się w specjalnym porównaniu Galaxy Taba z z iPadem 2, które przygotowuję wspólnie z Michałem Kubowiczem z MyApple.pl.

Więcej na ten temat: Galaxy Tab 10.1

Regulamin komentowania

  • Mati

    Błąd odnośnie pojemności baterii: napisane jest 700mAh, a powinno być 7000 jak we wcześniejszej części tekstu.

  • http://komorkomania.pl/author/bartosz Bartosz Dul

    Chochlik, dzięki ;-)

  • Raszlo – buzdygan Belzebuba

    Mam chyba uczulenie na TouchWiza. Zupelnie go nie trawie.

  • Anonim

    A kto to na przedostatnim obrazku? :)

  • http://komorkomania.pl/author/bartosz Bartosz Dul

    Ewa Lalik i ja ;-)

  • dariusz sterczewski

    „źle zoptymalizowane oprogramowanie – gdyby nie one” oprogramowanie to rodzaj nijaki , a więc ONO nie ONE 

  • Kacper_1985

    Matryca to PLS, znacznie lepsza (chyba?) od normalnego lcd tft.

  • Raffal

    Czytałem dwa inne testy tego tableta. Najbardziej niepokoiły mnie sygnały o zawieszaniu się, zacinaniu itp. Kupiłem jednak 10.1 i nie żałuję. Być może mam jakiś inny model bo u mnie problemy z płynnością oprogramowania nie występują. Jedyny minus to aplikacje w markecie, które jeszcze nie są przystosowane do pracy w orientacji poziomej w wysokiej rozdzielczości.
    Zaskakujące są opinie użytkowników iPada (nie mówię tutaj o chorobliwych fanatykach) że ten tablet i oprogramowanie są wizualnie bardzo fajne.

  • Jacek

    a kto to jest Ewa Lalik? powinniśmy znać czy raczej nie? ;)

  • Cris

    Dziwię się , że Samsung jeszcze ma go w sprzedaży .

  • http://komorkomania.pl/author/bartosz Bartosz Dul
  • Anonim

    ja jestem wielkim fanem produktów apple ale to wcale nie znaczy ze mam podejscie subiektywne :) dla mnie andorid 3.x jest znacznie lepszym produktem od iOS jezeli mowa o teblety ze wzgledu na funkcjonalnosc. widzety na duzym ekranie to moim zdaniem wielka wygoda a na smartfonie to bajer (np zegarki -.-) Android 3.x oferuje wielkie mozliwosci ale jak narazie kuleje pod wzgledem optymalizacji co mnie odrzuca. Fragmentacje byla jest i bedzie do czego trzeba sie przyzwyczaic. Wielka wada łącząca sie z tym jest oczywiscie ilosc aplikacji co takze osłabia ale licze na to ze czas da nam sumę porównywalna do appstora ze wzgledu na szeroka game urządzeń z tym systemem. wg mnie google powinno olac walke o statystyki i wprowadzic w markecie sprawdzenie kazdej aplikacji poniewaz to daloby  poczucie bezpieczenstwa oraz pewnosc dzialania aplikacji. Moim idealnym rozwiazanie jest tablet z androidem 3.x z usb oraz iPhone z mozliwoscia synchronizacji.

    W tej  chwili czekam na sprawny tablet 3.x z androidem i pokaźną ilość użytecznych aplikacji jak z iPada. Pomimo jego wielkiej optymalizacji, sprawności i ilości aplikacji znanej mi z iOS wybiorę tablet z androidem ze względu na funkcjonalność. telefon – iPhone 4s 
    Pozdrawiam

  • Marko

    2 dni to elagancko w porównaniu do ipada 2, tylko że na innych serwisach piszą że trzyma krócej od ipada :)

  • Razno

    Bawiłem się nim w Media Markt i to na prawdę fajne urządzenie. Bawiło mi się nim na prawdę fajnie. Może to efekt tego, że jestem już nieco znużony używaniem wszystkiego od Apple’a i iOS5 trochę mi się przejadł.

    W każdym razie, ja jakichś szczególnych lagów nie zauważyłem.

    Ale 10.1 ma dwie bardzo poważne wady. Po pierwsze, w Polsce jest tylko wersja 16 GB. Po drugie, kosztuje 2200 zł, czyli niewiele mniej niż iPad, który jest mimo wszystko dużo lepiej dopracowanym urządzeniem.

  • fefes

    16:10 ? Znowu się cofamy w przeszłość? Oczywiście jak na androida wszystko wygląda inaczej w samsungu niż np: w motoroli (samsung mi się jakoś bardziej podoba). 

  • http://www.facebook.com/rafal.nastarowicz Rafal Nastarowicz

    „16 GB pamięci wewnętrznej (rzeczywista dostępna pojemność to 13 GB)” – pierwszy raz sie spotykam z tak podawaną specyfikacją…

  • Re3ph34t

    Aktualizacja 3.2 KK2 rozwiązuje wszystkie lagi przynajmniej u mnie.